felieton, Fotografia ślubna, Technika fotografii, Wydarzenia fotograficzne

Recenzja fotoksiążki od Saal

Jakiś czas temu dowiedziałem się o akcji prowadzonej przez firmę Saal, międzynarodowego producenta fotoksiążek, fotoalbumów i innych produktów związanych z fotografią i drukiem. Promocja polegała na uzyskaniu 200 zł rabatu na produkt z oferty. Należało wysłać zgłoszenie i po pozytywnej weryfikacji na skrzynkę pocztową przychodził kod rabatowy. Nie wiem, jaki procent zgłoszeń był odrzucany, mnie się udało, ponieważ oczywiście postanowiłem z tej promocji skorzystać 😉 Zdjęcia, których użyłem do zaprojektowania fotoksiążki pochodziły z kilku reportaży ślubnych.

IMG_1794.jpg

Czytaj dalej „Recenzja fotoksiążki od Saal”

Reklamy
Fotografia krajobrazowa, Fotografia tradycyjna, Technika fotografii

Kilka kadrów z kliszy

Nie da się ukryć, że fotografia tradycyjna, czy jak ktoś trochę niepoprawnie określa tę technikę, analogowa, zainteresowała mnie bardzo mocno – jej główną zaletą jest fakt, że robiąc o wiele zdjęć mniej, jestem w stanie przekazać o wiele więcej, ponieważ jestem ograniczony długością filmu, który ma swoją cenę i przed wykonaniem ujęcia zastanawiam się kilka razy. Gorąco polecam wszystkim początkującym fotografom szlifowanie umiejętności fotografii za pomocą właśnie rolki filmu.

Poniżej przedstawiam kilka zdjęć z ostatnio wywołanego (jeszcze niestety nie przeze mnie osobiście, ale kusi mnie stworzenie własnej ciemni) Kodaka Kodacolor 200 włożonego do aparatu Canon EOS 1000 – zgodność systemu z moją obecną „cyfrą” dała dużo więcej możliwości dzięki temu samemu mocowaniu obiektywów. Zdjęcia zostały wykonane na przełomie września i października, zaś główna tematyka oscyluje wokół pięknych jesiennych scenerii tzw. „lasu głogowskiego”.

Po więcej zapraszam na http://www.wojciechdulski.com/tradycyjna – specjalnie stworzyłem tę stronę i dla każdego filmu będę zakładał osobne galerie.

Fotografia krajobrazowa, Fotografia tradycyjna, Inne, Technika fotografii

Po chwili ciszy

Witajcie ponownie, przepraszam za chwilę ciszy, nie mogłem się zebrać by coś Wam pokazać i napisać. W tym momencie w moim małym fotograficznym świecie dość dużo się dzieje. W przedostatni weekend miałem przyjemność uczestniczyć w wyjazdowych warsztatach, będących kontynuacją projektu Oblicza Podkarpacia w kontekście różnorodności fotograficznej. Poniżej znajduje się kilka zdjęć z plenerów, jak również wypunktowany program warsztatów

piątek, 5 września

  • Plener w rezerwacie Prządki i na zamku Kamieniec w Odrzykoniu
  • Plener w Krośnie / Zwiedzanie Muzeum Rzemiosła
  • Wernisaż wystawy Cudowne Lata Street Art w BWA w Sanoku
  • Plener nocny na sanockim rynku

sobota, 6 września

  • Poranny plener w Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku
  • Zwiedzanie Skansenu
  • Wykład z aerofotografii
  • Warsztat integracyjny 😉

niedziela, 7 września

  • Plener w ruinach klasztoru Karmelitów Bosych w Zagórzu
  • Plener w Kamieniu Leskim
  • Plener w ruinach zamku Sobień
  • Festiwal Smaku w Rymanowie
  • Plener w Rymanowie – Zdroju

Jak widać, czas był dość ściśle rozdysponowany, warsztaty były skierowane do osób na różnym poziomie zaawansowania, więc dużo z tych informacji było już mi znanych, jednak dzięki fotografii na filmie tradycyjnym mogłem doskonalić sztukę bardziej świadomego doboru kadru, tak, by robiąc mniejszą ilość zdjęć, przekazać więcej 😉

Ze strony wszystkich Uczestników, Trenerów i swojej serdecznie zapraszam do obejrzenia wystawy powarsztatowej, która będzie trwała przez cały październik w Europejskiej Galerii Sztuki w Millenium Hall (I piętro) oraz w Galerii Nierzeczywistej przy ul. Matejki 10 w Rzeszowie (w poniedziałki i środy od 18.00)

Fotografia ślubna, Technika fotografii

Fotomaraton

Jeszcze nie tak dawno narzekałem, że ta fotografia moja nie idzie do przodu, że zleceń nie przybywa – ogólnie taki „dół”. Teraz jednak sytuacja zaczyna się zmieniać. Na dobre. Powolnym początkom, które miały miejsce jakiś czas temu jednak mimo wszystko się nie dziwię, ponieważ mało kto jest w stanie zaufać młodej osobie, która, mimo, że ma już kilka lat z fotografią za sobą, to jednak w „branży” jest dość świeży, z ubogim portfolio – takie osoby się jednak znalazły, co traktuję jako taką przychylność z Góry :). Teraz już jestem bogatszy o zdjęcia, którymi mogę się pochwalić (chociaż wrodzona samokrytyka nie pozwala mi być z nich w pełni zadowolonym, szczególnie, gdy oglądam zdjęcia Kolegów po fachu – przypuszczam, że oni często mają podobnie 🙂 ) oraz pewne doświadczenia, częścią z nich mogę się podzielić, część zostanie moją słodką tajemnicą zawodową. Czasami jestem bardziej zadowolony z efektów, czasami mniej – wciąż nie jestem „starym wyjadaczem” w tej kwestii, więc pewne style pracy jeszcze się krystalizują – fotografia ślubna jest na tyle dynamiczna, że czasem, przeważnie fotografując samotnie, mam bardzo mało czasu na szybkie dostosowanie się do panujących warunków. Nie zgadzam się z ludźmi, którzy uważają tę dziedzinę fotografii za niemożliwie trudną sztukę, którą potrafią wykonać tylko „naznaczeni” – to bardzo przyjemna praca, czasem fizycznie intensywna, trzeba tylko mieć odpowiednie podejście i nie bać się działać szybko, bo właśnie szybka zmiana warunków jest tą największą trudnością, z którą trzeba nauczyć się wygrywać. 

Technika fotografii

Freelensing (tudzież wolnoobiektywizm :) )

Po lekturze dość ciekawego artykułu w internetowej wersji czasopisma Digital Camera Polska dotyczącego freelensingu (dla zainteresowanych odsyłam tu: http://digitalcamerapolska.pl/inspiracje/285-maciej-pietuszynski-mistrz-freelensingu-i-efektu-tilt-shift ) w chwili wolnego czasu postanowiłem sprawdzić swoje umiejętności w tej nietypowej technice. Może w moim wykonaniu, jak na początek zabawy, nie wyszło to bardzo górnolotnie, ale przy doszkoleniu umiejętności można z tego zrobić naprawdę ciekawe zdjęcia. Zapraszam do obejrzenia 🙂

Portret, Technika fotografii, Wydarzenia fotograficzne

Warsztaty fotograficzne

Dziś udało mi się uczestniczyć w warsztatach fotografii studyjnej prowadzonych przez rzeszowskiego fotografa Michała Drozda. Była to świetna okazja do utrwalenia wiedzy na temat prawidłowego oświetlenia sceny, co wbrew pozorom, wcale nie jest takie proste i bardzo łatwo o popełnienie błędu bądź niedociągnięcia. Warsztaty były o tyle atrakcyjne, że można było od razu porównać różne typy modyfikatorów (softboxy, octaboxy, czasze, parasolki itd) i sprawdzić, do jakiego typu fotografii dana rzecz się przyda 🙂 Poniżej możecie zobaczyć próbki mojej pracy z dzisiaj.