felieton, Fotografia ślubna, Technika fotografii, Wydarzenia fotograficzne

Recenzja fotoksiążki od Saal

Jakiś czas temu dowiedziałem się o akcji prowadzonej przez firmę Saal, międzynarodowego producenta fotoksiążek, fotoalbumów i innych produktów związanych z fotografią i drukiem. Promocja polegała na uzyskaniu 200 zł rabatu na produkt z oferty. Należało wysłać zgłoszenie i po pozytywnej weryfikacji na skrzynkę pocztową przychodził kod rabatowy. Nie wiem, jaki procent zgłoszeń był odrzucany, mnie się udało, ponieważ oczywiście postanowiłem z tej promocji skorzystać 😉 Zdjęcia, których użyłem do zaprojektowania fotoksiążki pochodziły z kilku reportaży ślubnych.

IMG_1794.jpg

Firma Saal posiada bardzo rozbudowaną ofertę. Można wybierać spośród różnych formatów, rodzajów oprawy (twarda/miękka), uszlachetnień stron wewnętrznych, okładki itd. Ja wybrałem klasyczną fotoksiążkę z twardą oprawą w rozmiarze 28 x 19 cm (format zbliżony poziomemu A4) o 38 stronach, a w zasadzie o 19 rozkładówkach. Laminat okładki wybrałem błyszczący, ponieważ matowy jakoś mnie nie przekonuje – mam w pamięci różnej maści albumy, głównie o tematyce turystycznej, które lat temu wiele oglądałem wielokrotnie i przeważnie wszystkie miały właśnie błyszczącą okładkę – mam do tego rodzaju wykończenia swoisty sentyment.

Proces zamawiania jest dość prosty. Nie trzeba nawet zakładać konta (przydatne, gdy ktoś wykonuje jednorazowe zamówienie). Najpierw konfiguruje się rozmiar, grubość, wykończenie, a następnie otwiera nam się edytor, do którego ładujemy strony naszego projektu. W dalszej części uzupełniamy dane do przesyłki, dokonujemy płatności i jest to w zasadzie koniec. Na pocztę otrzymujemy link, dzięki któremu możemy śledzić status naszego zamówienia. Proces produkcji to 1-2 dni, zaś nieco dłużej trwa wysyłka, ponieważ Saal produkuje w Niemczech i stamtąd za pośrednictwem firmy kurierskiej wysyła do Polski produkty.

Fotoksiążka jest produkowana na papierze fotograficznym, co jest bardzo dobrą oznaką, ponieważ daje to gwarancję na wysoką jakość obrazu. Tak jest w rzeczywistości – obraz jest wyraźny i szczegółowy, papier zaś bardzo miły w dotyku, delikatna „faktura” papieru maskuje niektóre niedoskonałości na zdjęciach.

IMG_1800.jpg

Słowa pochwały muszę również skierować w stronę oprawy. Jej wydruk jest naprawdę pierwszorzędnej jakości, bardzo wyraźny i naprawdę wygląda lepiej niż porównywalne produkty.

IMG_1796.jpg

IMG_1804IMG_1803

Trochę rozczarowuje brak wewnętrznej strony oprawy – po otwarciu ukazuje się od razu pierwsza rozkładówka. Należy bowiem wspomnieć, że książka rozkłada się na płasko – prawa i lewa strona nie są przerwane szyciem lub klejeniem. Sam ten fakt jest generalnie atutem, jednak wewnętrzna oprawa w postaci np. jednokolorowego arkusza papieru byłaby dobrym rozwiązaniem.

IMG_1799.jpg

Sam fakt płaskich rozkładówek ma również minusy i jak dla mnie jest to chyba największa wada – papier fotograficzny, na którym zostały naświetlone nasze karty jest dość sztywny i źle znosi częste używanie. Po raptem kilku przeglądnięciach fotoksiążki widoczne są przetarcia na zgięciach.

IMG_1797.jpg

Podsumowując, za ok 200 zł otrzymujemy efektownie wyglądający produkt na dobrym papierze, bardzo dobrze oprawiony, świetnie wydrukowany, który ma swoje mankamenty. Jeśli jednak przymkniemy na nie oko, to naprawdę produkty od Saal są godną polecenia propozycją.

Moja ocena: 8/10

Reklamy